Top

Menu Zaloguj się (dla użytkowników forum)



Poster:HELLRAISER VII: DEADER

HELLRAISER VII: DEADER

Hellraiser: Sekta

ocena:4
Rok prod.:2005
Reżyser:Rick Bota
Kraj prod.:USA / Rumunia
Obsada:Kari Wuhrer, Paul Rhys, Doug Bradley
Autor recenzji:BartX
Ocena autora:4
Ocena użytkowników:5.58
Głosów:57
Inne oceny redakcji:
Skaraś - 7

Dłużyło się oczekiwanie na kolejny film z tej serii, bo przecież od mniej więcej dwóch lat słyszeliśmy, że jak najbardziej: już kręcą, że wszystko to gdzieś w Europie ma się dziać, że – ależ tak! – seria "powróci do korzeni" i znów zapewni nam dziką, mroczną i bezkompromisową zabawę. Wiedząc jednak, że nowy film reżyseruje Rick Bota (autor poprzedniego "Hellraisera") można się było domyślać, że "Deader" nie będzie aż tak gwałtowną rewolucją, jakiej większość z nas chciałaby się spodziewać. I nie jest. Powrót do korzeni, przepraszam bardzo? A w którym dokładnie miejscu?

Zaczyna się zgrabnie, choć i tu możemy już wyczuć wytężone mruganie w stronę "Ringu": dziennikarka ogląda przysłaną do redakcji kasetę wideo, początkowo bez większego zainteresowania, później natomiast, kiedy okazuje się, że to nagranie przedstawiające krwawy rytuał jakiejś sekty, nie umie zdecydować czy jest śmiertelnie przejęta czy uważa cały spektakl za wyreżyserowany. Ostatecznie dziennikarski instynkt każe jej wybrać się do Bukaresztu, gdzie ostatnio widziano bohaterkę filmu – kobietę, która zostaje przed kamerą zastrzelona, a parę minut później wraca do życia. I okazuje się, że instynkt pani redaktor nie zawiódł: w cuchnącym mieszkaniu znajduje zwłoki poszukiwanej. W jej zaciśniętej dłoni natomiast – tajemniczą kostkę. Stąd już krok tylko do aktywowania szarpiących twarz łańcuchów i innych standardowych w tej serii gadżetów, natomiast powiązanie sekty Deaders z barkerowską mitologią zostaje wyjaśnione dopiero pod koniec filmu, a i wtedy dość mgliście i nieprzekonująco.

Fragment streszczony powyżej to najciekawsza część nowego "Hellraisera": jest zagadka, są mroczne pomieszczenia, są koszmarne wizje i jest interesująca główna bohaterka, grana przez nie tylko piękną, seksowną i nieszczególnie wstydliwą, ale też niezgorszą aktorsko Kari Wuhrer (kto nie kojarzy jej z "Anakondy" czy "Ataku pająków", teraz ją zapamięta). Później mamy jeszcze jedną całkiem udaną scenę (aby nie pozbawiać nikogo radości odkrywania filmu nazwę ją dla celów identyfikacyjnych "sceną z nożem"), ale cała reszta to już niestety horrorowy standard, przytłoczony dodatkowo toną filmowych nawiązań. Bo czyż, tak na przykład, sceny na dworcu metra nie kojarzą się z "Matriksem"? Podobnie jak finałowe starcie z wysłannikami Piekła? A wszystko to zbyt gładkie, zbyt tradycyjne jak na film, który ma kontynuować tradycję oryginalnego, prawdziwie piekielnego "Hellraisera".

Nie sposób chyba tłumaczyć, że mógłby to być film lepszy, gdyby nie poskąpiono budżetu. Fakt, braki finansowe widać (szczególnie wyraźnie przy pierwszym otwarciu kostki), ale robiono już lepsze filmy za gorsze pieniądze. Zresztą czy naprawdę drogie efekty specjalne są najważniejsze aby stworzyć dobry sequel filmu Barkera? Zdecydowanie nie – w końcu wystarczy spojrzeć jeszcze raz na oryginał i przyznać szczerze, że zastosowane w nim efekty wciąż robią wrażenie, a przecież Spielberg się tam do budżetu nie dorzucał. Dobremu sequelowi potrzeba bowiem przede wszystkim dobrego scenariusza - i preferowane byłoby wykorzystanie scenariusza napisanego z myślą o tej właśnie serii. W opisywanym przypadku mamy niestety do czynienia ze złamaniem tej zasady w dwóch miejscach: nie dość, że scenariusz miał być w zamyśle podstawą filmu niezwiązanego z "Hellraiserem", to jeszcze wszystkie nawiązania do serii – dodane do scenariusza wyraźnie siłę – niewątpliwie psują efekt końcowy. Już lepiej byłoby nakręcić taki film, jaki pierwotnie zamierzano i nie mieszać do tego Pinheada i kolegów. Pytanie tylko czy ktoś by go wtedy obejrzał? I czy zagrałaby w nim Kari?

Screeny

HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER HO, HELLRAISER VII: DEADER

Zaloguj się aby móc oddać swój głos na film.
Plusy:

+ przede wszystkim: Kari Wuhrer,
+ poza tym: niezły początek, scena przeszukiwania mieszkania, scena z nożem.

Minusy:

- po jakichś 30 minutach robi się zdecydowanie nudniej,
- końcówka nie przekonuje,
- wejście Pinheada: takie sobie.

Na forum:

Podyskutuj o filmie tutaj: Forum HO

Ciekawostki:

Zobacz ciekawostki do filmu

DVD:

Zobacz recenzję wydania DVD

Horror Online 2003-2013 wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie fragmentów lub całości opracowań, wykorzystywanie ich w publikacjach bez zgody twórców strony ZABRONIONE!!!

- - - -